Jaką rolę odgrywa pandemia w zwiększonym wykorzystaniu płatności zbliżeniowej?

W obecnych czasach pandemia wymusiła na większości z nas zmianę naszych standardowych nawyków i zachowań. Niektóre z nich są niezwykle uciążliwe, jak na przykład konieczność zmiany pracy na formę zdalną, wykonywaną z domu, czy też całkowity zakaz korzystania z barów, restauracji, kawiarni, teatrów, kin, galerii handlowych, klubów, dyskotek i wszystkich tych miejsc, w których zwykliśmy spędzać wolny czas.

Jednak niektóre efekty takich ograniczeń i konieczności przestrzegania różnego rodzaju obostrzeń oraz przede wszystkim konieczność zadbania o własne bezpieczeństwo i zdrowie, spowodowała zwiększenie popularności różnego rodzaju rozwiązań i technologii. Jednym z tych elementów naszej codzienności jest możliwość realizowania płatności zbliżeniowych w sklepach i wszystkich praktycznie punktów usługowych.

Warto w tym momencie dodać, że Polska jest jednym z liderów płatności zbliżeniowych i ogólnie bezgotówkowych na świecie. Według danych statystycznych aż 92,9% punktów handlowych i usługowych (czyli po prostu wszystkich, w których uiszczamy płatności w jakikolwiek sposób) obsługuje możliwości płacenia bezgotówkowego, z czego aż 63,1% pozwala dokonać tego na więcej, niż jeden sposób. Pod tym względem wypadamy najlepiej na świecie, jako że na przykład w krajach Europy (czyli najlepszego pod względem rozwoju cywilizacyjnego i technologicznego rejonu świata), średnie wartości tych wskaźników wynoszą odpowiednio 70,2% oraz 28,6%. Jak widać, różnica jest naprawdę kolosalna.

Dostępne u nas rodzaje płatności zbliżeniowych

Zobaczmy najpierw, jakie w ogóle rodzaje płatności zbliżeniowych możemy wykorzystać w naszych punktach usługowych i sklepach?

Karty płatnicze i kredytowe

To bez cienia wątpliwości najpopularniejsza i najczęściej wykorzystywana opcja, z którą każdy z nas ma do czynienia najprawdopodobniej każdego dnia. Płacimy kartami powszechnie, gdzie tylko się da. Nie ma tutaj znaczenia, czy to karty kredytowe, czy też płatnicze i jakiego dostawcy. W Polsce można korzystać z kart VISA, MasterCard, Maestro, American Express i innych wystawców. Nie ma żadnego problemu także z płatnościami zbliżeniowymi, wszyscy chyba znamy te charakterystyczne terminale płatnicze z wyświetlaczem LCD i specyficzną płytką na górze obudowy lub dwuczęściowe z dodatkową klawiaturą do wpisywania kodu PIN przy transakcjach przekraczających 100 PLN.

BLIK

To rozwiązanie  zostało wprowadzone na rynek w 2015 roku i jest w pełni polskim rozwiązaniem. Jeśli jakimś cudem jeszcze nie miałeś z nim do czynienia, to w skrócie Ci opiszemy jego działanie. Otóż po pierwsze, musisz mieć rachunek założony w jednym z wielu banków obsługujących ten standard płatności. Na szczęście większość popularnych w naszym kraju instytucji bankowych pozwoli Ci skorzystać z BLIK-a. Musisz mieć także zainstalowaną aplikację bankową na telefonie lub mieć dostęp do bankowości internetowej.

Płacenie BLIK-iem jest bardzo proste. Najpierw generujesz sześciocyfrowy kod w swojej aplikacji z banku, który następnie podajesz sprzedawcy. On wpisuje go następnie na swoim terminalu. Zauważ, że do tego momentu nie ma żadnej informacji o kwocie, ani o kupującym. Dopiero po zatwierdzeniu kodu zostaje on przesłany do banku, a w efekcie tego Ty otrzymujesz na swoim telefonie informację o planowanej transakcji. Widzisz wtedy dane sprzedawcy, kwotę itp. Możesz w tym momencie zatwierdzić płatność, a wtedy zostanie ona zrealizowana. To bardzo sensowne, wygodne i sprawnie działające rozwiązanie.

Płacenie telefonem

Do płacenia telefonem niezbędne będzie urządzenie  z obsługą technologii  NFC, czyli wymiany danych na odległość maksymalnie 20 centymetrów. Najpopularniejszym jej zastosowaniem jest właśnie płatność mobilna. Do skorzystania z tej opcji potrzebujesz po prostu specjalnej aplikacji mobilnej, w której dodajesz swoje karty płatnicze. Możesz ustawić także opcję płatności zbliżeniowej bez kodu PIN i przy zablokowanym nawet telefonie!

Sama płatność polega po prostu na zbliżeniu telefonu do terminala tak sam, jak przysuwasz kartę płatniczą. W zależności od wybranych ustawień będziesz musiał najwyżej zatwierdzić transakcję na ekranie telefonu.

Bankowe aplikacje mobilne i aplikacje firm trzecich

Oprócz tego mamy wiele innych rozwiązań firm trzecich pozwalających na płatności mobilne. Do najpopularniejszych z nich należą na przykład Google Pay, Apple Pay oraz aplikacje banków, takich jak na przykład Alior Bank. Te rozwiązania są jednak nieco mniej popularne od opisanych powyżej opcji, ale za to często wykorzystywane podczas korzystania z niestandardowych usług, takich jak bukmacher lub kasyno online. Do podobnych zastosowań często wykorzystywane są też e-portfele, jak PayPal, Skrill, czy Neteller, które oferują na przykład wirtualne karty płatnicze działające podobnie do tradycyjnych.

Jaki wpływ ma pandemia na rozwój płatności mobilnych?

Cóż, odpowiedź na to pytanie jest prosta i krótka. Brzmi ona: gigantyczny. To w rozumieniu dosłownym. Spójrzmy na przykład na oficjalne dane dotyczące wykorzystania BLIK-a — czyli wydawałoby się, o wiele mniej popularnego rozwiązania od tradycyjnego płacenia kartą. W 2019 roku, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa Sars-COV-2 liczba użytkowników systemu BLIK wynosiła ok. 8,8 miliona, a liczba wykonanych transakcji nieznacznie przekroczyła 91 milionów w skali całego roku. W roku 2020, kiedy w życie weszły różne obostrzenia, a Polacy zaczęli uważnie zwracać uwagę na swoje własne bezpieczeństwo, wartości te podskoczyły do około 16,8 miliona użytkowników oraz 424 milionów transakcji!

Podobne skoki wartości notujemy w przypadku płatności innymi metodami. Na przykład VISA, czyli wystawca niezwykle popularnych kart płatniczych, w październiku opublikował dane, zgodnie z którymi od momentu zwiększenia limitu płatności bez kodu PIN z 50 do 100 PLN (czyli od 17 lipca), liczba transakcji zbliżeniowych wzrosła o 500 milionów operacji w porównaniu do podobnego okresu w zeszłym roku.

Z kolei inny popularny wystawca kart, czyli MasterCard, nie podaje wprawdzie konkretnych liczb, ale twierdzi, że, w drugiej połowie 2020 roku liczba transakcji zbliżeniowych podskoczyła o 63% — także między innymi dzięki zwiększeniu limitu w podobny sposób, jak wykonała to VISA.

Inne metody płatności zbliżeniowych zapewne także odnotowały zauważalne skoki odpowiednich wskaźników na plus, jednak nie publikują szczegółowych danych na ten temat, nie możemy więc odnieść się do rzeczywistych liczb — pozostaje nam jedynie gdybanie.

Ogólnie rzecz biorąc, trzeba jednak uczciwie przyznać, że takie wyniki wcale nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. W końcu w obecnej trudnej dość sytuacji możliwość zapłacenia za towar lub usługę w sposób absolutnie bezdotykowy, czyli z uniknięciem jakiegokolwiek kontaktu ze sprzedawcą lub wyposażeniem sklepu jest zdecydowanie pożądanym przez obie strony transakcji rozwiązaniem!

Leave a comment